Geneza projektu “Niezależny pośrednik”

20.07.2018
 

Geneza projektu “Niezależny pośrednik”

Cel: Dom weekendowy nad jeziorem do 60 km od Trójmiasta.
Budżet: 1 mln (ostatecznie zwiększyliśmy go do 2,5 mln zł).

3 lata poszukiwań, 110 obejrzanych nieruchomości. Około 7 tys. przejechanych kilometrów i około 41 dni poświęconych przez dwie osoby na prezentacje. Nie liczę czasu poświęconego na poszukiwania i kontakty z biurami nieruchomości.

Tyle czasu poświęciliśmy osobiście ja i mój mąż, zanim znaleźliśmy to, czego szukaliśmy, a przecież ja od wielu lat jestem pośrednikiem:)

Wniosek 1: Zapłacilibyśmy dużą prowizję agencji, która wykonałaby za nas wstępny rekonesans i ograniczyła 10-krotnie ilość nieruchomości jakie jest sens zobaczyć na żywo.

Wniosek 2: Olbrzymie znaczenie ma wybór jednej dobrej agencji, ponieważ jak się okazało współpraca z wieloma agencjami, które wtedy działają na zasadzie “lepiej namówić na prezentację, niż nie… a nuż klient zmęczony poszukiwaniami kupi to, co nie spełnia do końca jego oczekiwań”, kończy się za pewne najczęściej marnowaniem czasu tych agencji i klienta.

Wynik poszukiwań

Czy udało nam się znaleźć to czego szukaliśmy? Tak, okazało się, że zdecydowaliśmy się na nieruchomość (tego samego dnia kiedy ją po raz pierwszy zobaczyliśmy), która sprzedawana była przez 2,5 roku przez znaną wszystkim agencję nieruchomości w Trójmieście. Ofertę widzieliśmy na portalu od początku, ale była przedstawiona w taki sposób, że mój mąż nie chciał jej obejrzeć, a już na pewno nie z tą agencją, która miała w bazie tę ofertę, a poprzednio pokazała nam kilka “perełek”, marnując tylko nasz czas. Skoro tej oferty nam nie zaproponowała, to już na pewno nie spełnia ona naszych oczekiwań.

Mąż przez 1,5 roku od kiedy została wystawiona na portale, omijał tę ofertę, choć upierałam się, aby ją obejrzeć. W końcu będąc w okolicy rekreacyjnie, mąż zdecydował się poświęcić kilka kilometrów, aby podjechać i zobaczyć dom “przez płot”. Znaleźliśmy go sami dość szybko, ponieważ był to jedyny dom nad tym jeziorem.
Kilka dni później (po negocjacjach;), podpisaliśmy umowę przedwstępną.

Oferta wspomnianego biura nie zawierała informacji o własnym dostępie do jeziora, co było przecież dla nas kluczowe. Była jedynie informacja “dom znajduje się 170 metrów od jeziora”, oraz zdjęcia wnętrza (bardzo przeciętnego) oraz frontu domu. Nie było nawet jednego zdjęcia działki i jeziora! Jak się potem okazało, ta taktyka agencji skutecznie przez 2,5 roku powodowała zupełny brak zainteresowania ofertą.

Właściciele powiedzieli nam po transakcji, że w przeciągu tego okresu nieruchomość była dwukrotnie zaprezentowana, a jedyny zainteresowany przed nami, został poprowadzony tak skutecznie, że nie dostał kredytu.
Niestety porównując tę ofertę z innymi podobnymi, które można było znaleźć na portalach, na pierwszy rzut oka, po prostu była trzykrotnie droższa, a nie zachęcała niczym szczególnym, pomimo – jak się okazało potem, swoich wielu niepowtarzalnych walorów.

Wniosek 3: Niezwykle ważny jest dokładny opis nieruchomości, skierowany do odpowiedniej grupy docelowej, oraz zdjęcia.

Mamy to o czym marzyliśmy. Duża 3 hektarowa działka otoczona lasem, 200 metrów własnej linii brzegowej, dom 160 m2 w zupełności spełnia nasze oczekiwania. Do tego pełną intymność, ponieważ do najbliższego sąsiada mamy blisko kilometr…

 

 

Doświadczenia w poszukiwaniu tej nieruchomości, nauczyły mnie bardzo dużo. Wprowadziłam wiele zmian w formie współpracy z klientami swojego biura, zmieniłam też sposób prezentacji ofert.

W poszukiwaniu swojej nieruchomości, wykorzystywałam kontakty z wieloma biurami, przeszukiwaliśmy systematycznie portale internetowe, oraz korzystaliśmy z kilku dostępnych na rynku systemów “ściągających” oferty z wielu portali.
Jest przecież kilka dobrych narzędzi CRM i systemów wspomagających pracę pośredników, które na pewno znacie. Gdyby były wystarczająco dobre, mnie udałoby się znaleźć nieruchomość dla siebie i sama bym z nich korzystała. Jednak mnie samej one nie pomogły. Straciliśmy 2,5 roku od kiedy powyższa oferta pojawiła się  na rynku, zupełnie na darmo.

Wniosek 4: na rynku istnieje wiele narzędzi obsługujących biura nieruchomości, ale nie można się na nich opierać i ufać im bezgranicznie.

Wtedy właśnie powstał nasz pomysł stworzenia własnego systemu obsługującego klienta kupującego.
Po dwóch latach prac, system zaczął funkcjonować.

Test nr 1

Pierwszy test, wypadł bardzo obiecująco. Podaliśmy swojemu agentowi nasze preferencje i poprosiliśmy, aby znalazł dla nas ofertę. Po kilku minutach poszukiwań, przyszedł do nas, pokazując ofertę, którą powyżej opisujemy i co najważniejsze, była to pierwsza oferta, którą chciał nam pokazać. System zdał pierwszy egzamin celująco.

Test nr 2

Pierwsi klienci ze Słupska, poszukujący mieszkania w Trójmieście na wakacje. Za nim przyszli do nas, przez 6 miesięcy poszukiwali oferty korzystając z usług innego biura (też dość znanego w Trójmieście). Pan poinformował nas, że bardzo nie lubi podpisywać umów, nie był przekonany do odpłatnej współpracy – jego żona go jednak namówiła. Dokładnie tydzień później, w czwartek nasza agentka umówiła się z Klientami na zaprezentowanie trzech mieszkań. Po pierwszej prezentacji klienci byli zachwyceni ofertą i chcieli ją kupić – “Te dwie pozostałe obejrzymy już z uprzejmości, skoro jesteśmy już umówieni”. Klienci pojechali obejrzeć drugą nieruchomość. I stała się rzecz, której się nikt nie spodziewał. Prezentowana oferta była z innym biurem… z tym biurem, które przez pół roku wcześniej obsługiwało tych klientów. Klienci byli zachwyceni jeszcze bardziej tą drugą nieruchomością (!) i natychmiast podpisali umowę przedwstępną! Biuro podzieliło się z nami prowizją, sprzedając swoją ofertę, swojemu klientowi!
Klient, który początkowo nie chciał z nami podpisać umowy, był teraz tak zachwycony, że wręczył agentce wielką kwiaty i wielką bombonierkę!:) Oczywiście dał nam referencje.

Test nr 3

Kolejny klient, prawnik poszukujący mieszkania dla swoich rodziców w konkretnym miejscu. Wymienił 5 bloków, w których poszukuje od 4 miesięcy mieszkania. Był doskonale zorientowany w ofertach, pokazaliśmy pierwszą – wiedział o niej wszystko, druga to samo, trzecia… Poprosił nas, żebyśmy przesłali oferty na maila jeśli się pojawią nowe. Zapewniał nas, że zna doskonale wszystkie oferty i żadnej nie znajdziemy tak szybko jak się spodziewamy. Mąż pokazał mu czwartą ofertę. Klient nie wierzył, że jest w jednym z tych bloków, na których mu zależało. Jednak system się nie pomylił. W przeciągu 4 dni została podpisana umowa przedwstępna. Okazało się, że oferta była wystawiona ze złą lokalizacją. Zamiast II Morskiego Pułku Strzelców, oferta została wystawiona z ulicą Strzelców. Okazało się, że mieszkanie było wynajmowane 2 lata wcześniej, a ogłoszenia wynajmu zawierały poprawną ulicę, system zauważył niespójność i nam pokazał tę ofertę.

System funkcjonuje lepiej, niż sobie wyobrażaliśmy. 2 lata ciężkiej pracy przyniosło rezultaty.

Oczywiście bez dobrego agenta żaden system nic nie zrobi, ale zrozumieliśmy jak wiele może zrobić dobry agent mając takie narzędzie.

Przez pierwsze 5 tygodni, mój mąż, który jest informatykiem i nigdy nie był agentem, prezentował system Klientom kupującym, którzy pojawiali się u nas w biurze. Na 39 spotkań, podpisał 38 umów na odpłatne poszukiwanie dla Klientów.

W projekcie “Niezależny pośrednik” oddajemy pośrednikom między innymi to narzędzie, tworzone dla i przez agentów, oraz dla i przez klientów. To naprawdę wielka różnica, być agentem, mieć biuro nieruchomości i tworzyć narzędzia dla siebie, a być firmą tworzącą uniwersalny CRM dla tysięcy biur nieruchomości.

Projekt “Niezależny Pośrednik” dedykowany jest dla tych, którzy są doświadczeni, chcą korzystać z nietuzinkowych rozwiązań.

Każdy z Niezależnych Pośredników, wynagradza mnie kwotą 1000 zł co miesiąc, którą przeznaczam na rozwój wspomnianego systemu informatycznego, oraz poświęcam czas na organizację pracy pośrednika w zakresie wszystkiego tego, co nie jest związane z pozyskiem, prezentacją i transakcjami. Na głowie mojej i ludzi, którzy ze mną współpracują – aby wspierać Niezależnych Pośredników – jest ciągła analiza i tworzenie rozwiązań, potrzebnych do skutecznej pracy na najwyższym poziomie. Optymalizujemy wciąż skuteczność ofert – docieranie do możliwie największej liczby klientów poszukujących, przy adekwatnym zaangażowaniu środków, oszczędzanie czasu na prezentacje klientów i pośredników (ograniczanie pustych prezentacji), organizujemy komfortowe warunków pracy, szkolenia, pomoc prawną, notarialną, pomoc w budowaniu marki, czyli “Nazwiska” pośrednika itd.

Dziękuję za wytrwałość. Jeśli jesteś pośrednikiem lub zainteresował Cię projekt Niezależny Pośrednik i chcesz ze mną współpracować, po prostu napisz do mnie, lub dołącz do grupy na FB: Grupa Niezależnych Pośredników. Jeśli nie jesteś pośrednikiem, ale znasz pośrednika, któremu chcesz pomóc, udostępnij mu ten artykuł. Na pewno będzie Ci wdzięczny.

Udostępnij ten artykuł
O autorze
Ilona Majewska

Inicjator projektu "Niezależny pośrednik". Właściciel biura nieruchomości Majewska.pl. Nr licencji: 13328.